Wyzywają mnie od geniuszy
Wyzywają mnie od geniuszy

Kielecki wynalazca stworzył linię kosmetyków ze złotem monoatomowym, srebrem monojonowym, z krzemem organicznym. Dowodzi, ze wszystkie wspaniale leczą, być może także choroby nowotworowe.

Stanisław Szczepaniak – lat 67. Kielczanin. Wynalazca, posiada ponad sto własnych rozwiązań chemicznych i kilkadziesiąt zgłoszeń patentowych. Jego produkty zostały wielokrotnie nagrodzone złotymi medalami na światowych targach wynalazków oraz uhonorowany licznymi nagrodami i wyróżnieniami krajowymi. W tym roku otrzymał między innymi Nagrodę Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za międzynarodowe osiągnięcia wynalazcze. Stworzył rodzinną firmę Inwex, innowacyjno-wdrożeniową, zajmującą się produkcją i sprzedażą ekologicznych produktów dla różnych branż.

Nie medale i dyplomy, których ma mnóstwo, ale podziękowania od ludzi chorych są najcenniejsze dla kielczanina Stanisława Szczepaniaka, wynalazcy, który stworzył linie kosmetyków ze złotem, srebrem, krzemem. Mówi, ze działają one lepiej niż lekarstwa.

Dostaję telefony, listy, maile z opisami tak różnych oddziaływań moich preparatów, że nawet mnie to zdumiewa – przyznaje Szczepaniak.

SAM ZWALCZĘ CHOROBĘ!

Szczepaniak, chemik z wykształcenia, którego specjalnościami są galwanotechnika, czyli nakładanie powłok metalowych, oraz ulepszani paliw, zainteresował się preparatami służącymi zdrowiu, kiedy są je stracił. - W 2002 roku okazało się, że umrzeć mogę w każdej chwili, miałem tętniaka aorty tak potężnego, że lekarze dziwili się, że jeszcze żyję – opowiada.

Chociaż rodzina ściągnęła z Włoch światowej sławy kardiochirurga, by go operował, on uciekł. - Po tym, jak na stole zmarł mój kolega, dyrektor Polfy, dali mi dwa dni wolnego, chyba, bym pożegnał się z rodzina – śmieje się Stanisław Szczepaniak. - Moja operacja miała być jeszcze bardziej ryzykowna i skomplikowana. Nie wróciłem do szpitala, ale rzuciłem się do czytania o przyczynach chorób.

To co zwróciło jego uwagę, to zawartość minerałów. - Ja miałem śladowe ilości krzemu, a to oznaczało, że nie przyswajam kolagenu i dlatego mam tak kruche naczynia krwionośne – mówi. - Naturalne, że zacząłem szukać sposobów jak temu zaradzić. Przy mojej wadze około 100 kg tracę dziennie 30 gramów kolagenu: w wypadających włosach, rosnących paznokciach, z potem, z kałem. Muszę więc jeść to, co dostarcza kolagen: golonkę, ryby łososiowate, podroby, galaretki, jajka. Ale muszę też pamiętać, by spożywać je z naturalną witaminą C. To nie przypadek, że galaretę jemy z cytryną lub octem, tak samo ryby – wyjaśnia.

Zagłębiając się w tajemnice ludzkiego ciała i fizjologii, doszedł do komórek. - Zrozumiałem, ze by cokolwiek dotarło do komórki i ja ożywiło, musi pokonać błonę komórkową, być takie małe jak jony potasu i sodu, które ją przenikają. Szukałem suplementów z minerałami odpowiadającymi tym normom, ale ich nie znalazłem. Nawet te obecne na rynku, liczone w nanometrach, były kilkaset razy większe niż powinny być. Były jak głazy, które powinny się zmieścić w igielnym uchu.

KOSMETYKI, KTÓRE …. LECZĄ

Kilka lat badań zajęło mu opracowanie technologii uzyskiwania koloidalnego złota i srebra. Preparaty Au100 i Ag123 zawierają monojonowe srebro i złoto monoatomowe, a średnica jonu jest mniejsza od 0,2 nanometra. - Dzięki temu z łatwością wnika do komórki i podejmuje pracę naprawczą – wyjaśnia wynalazca. - Pomaga nawet przy genetycznych chorobach.

Dlaczego sięgnął po złoto i srebro? - nie miałem wątpliwości, to pierwiastki używane przez ludzi od tysiącleci, antybakteryjne działanie srebra jest znowu powszechnie znane, stosuje się je od odzieży.

Swoje wynalazki: złoto, srebro, krzem, zarejestrował jako kosmetyki, bo rzeczywiście maja i takie działanie. - Procedura rejestrowania suplementów diety jest skomplikowana i kosztowna nie tylko u nas, ale i w Niemczech, w Stanach Zjednoczonych odmówiono zarejestrowania koloidalnego srebra i złota, ale ja mam wszystkie potrzebne certyfikaty.

Na opakowaniach napisane jest, że preparaty służą do użytku zewnętrznego, ale bardzo wiele osób je pije. - Te preparaty są nieszkodliwe dla ludzi i zwierząt – podkreśla wynalazca. - Co więcej, niemal codziennie dostaję informacje o ich zdrowotnym działaniu i nawet mnie zadziwia w jak wielu chorobach pomagają.

WAŻNE LISTY

Ludziom chorym Szczepaniak rozdaje preparaty z jedna prośbą: by po kuracji przekazali dokładne informacje o przebiegu choroby. Dzięki temu prezentując swoje wynalazki na targach, a także w Internecie, zamieszcza pod nimi opinie użytkowników. Na dowód pokazuje listy z ostatnich dni. Podziękowanie od 31-letniej kobiety, wyleczonej po kilku tygodniach z boreliozy. - Była w fatalnym stanie – przyznaje Szczepaniak. - Brała srebro, krzem organiczny. Trwało to niecały miesiąc. Krzem i srebro pomogły powstrzymać rozwój brodawczaka odwróconego nosa. - Nie jestem lekarzem, więc o wielu z tych chorób nie słyszałem – dodaje.

Każdy z preparatów wypróbowywał najpierw na sobie i dzisiaj, mając 67 lat, wygląda na dziesięć mniej. - Odmłodniałem, odkąd je zażywam – przyznaje. Wynalazki testują także najbliżsi: żona, syn, synowa. - Au100 zakrapiam oczy i zauważyłem, że wzrok mi się poprawił, używam takich okularów jak piętnaście lat temu, właściwie to używam ich z przyzwyczajenia – śmieje się Szczepaniak.

TEST NA PSACH

Stanisław Szczepaniak mówi, że klika osób z dobrym skutkiem stosowało jego preparaty walcząc ze zmianami nowotworowymi. - Walka z rakiem to dłuższa historia, wymaga wielotorowego działania: trzeba pamiętać o odkwaszeniu organizmu – pomaga picie tak zwanej żywej wody, podawaniu środków grzybobójczych zwalczających candidę albicans. Trzeba ograniczyć węglowodany, bo komórki rakowe tym się odżywiają, stwierdzono w nich 15-20 razy więcej glukozy niż w innych, trzeba też dotleniać organizm, czy to przy pomocy specjalnego oddychania, ozonu, czy nawet wody utlenionej – wylicza.- Jestem po wrażeniem odkryć Otto Wartburga, niemieckiego biochemika, laureata Nagrody Nobla. O tym jest w jego pracach – wyjaśnia Szczepaniak. - Dzisiaj zabicie komórek rakowych nie jest problemem, ale równie ważne jest usunięcie z wątroby tych martwych, bardzo toksycznych. Polecam stosowanie lewatyw z kawy, zgodnie z terapią Gersona. Brzmi dziwnie? Znam osoby, które stosowały taką lewatywę, oczyszczając wątrobę i drogi żółciowe, nawet osiem razy dziennie i z dobrym skutkiem.

Podaję kilkanaście wyleczeń z raka: piersi, trzustki i płuc. - Ten ostatni to przypadek naszego pracownika, młodego człowieka. Na wszystko mam dokumenty, ale nie twierdze, że to moja zasługa, raczej Opatrzności. Los nauczył mnie pokory – nie mogę się chełpić, bo wtedy natychmiast dostaję po nosie. Dla mnie to ogromna satysfakcja, że komuś udało się pomóc, a że czasami wyzywają mnie od geniuszy? Śmieję się z tego.

Teraz pracuje nad preparatem antyrakowym dla zwierząt. - W zespole są weterynarze i lekarze. Pierwszej próbie poddaliśmy trzydzieści chorujących na raka psów, kilka było już w stanie do uśpienia. Rezultaty są zachwycające, bo wszystkie żyją i mają się dobrze.

Nie rozszerzy badań na ludzi, bo orientował się w cenach.- Trzeba mieć 20 milionów, ja takich pieniędzy nie posiadam, ale gdyby znalazł się sponsor, możemy próbować – mówi.

WSPÓŁPRACUJĘ Z LEKARZAMI.

Teraz na V Międzynarodowej Warszawskiej Wystawie Innowacji IWIS 2011 pierwszy raz pokaże najnowszy preparat Ag124. - Roztwór monojonowego srebra wzbogaciłem organicznym borem – wyjaśnia. - Bor to niedoceniany pierwiastek. Jego niedobór osłabia funkcjonowanie mózgu, zdolności poznawcze, stosuje się go przy leczeniu raka prostaty i szyjki macicy, bor zapobiega zakrzepom krwi. Niestety, w pożywieniu prawie go nie ma, bo nie ma go w glebie. Najwięcej boru zawierają orzechy.

Szczepaniak podkreśla, ze lekarze nie odsadza go od czci i wiary. - Z kilkoma współpracuję, dzielimy się spostrzeżeniami po zastosowaniu preparatów z mikroelementami. Nie jestem ortodoksyjnym wrogiem antybiotyków. Jednak przy wsparciu mikroelementów można zażywać mniejsze dawki antybiotyków, a działają one bardzo mocno. Czasami wystarczają bakteriobójcze właściwości srebra, które ma te przewagę, że nie powoduje mutowania i uodparniania się bakterii. Cząsteczki srebra nie atakują mikroorganizmów bezpośrednio. Ich działanie polega na dezaktywacji enzymu, którego jednokomórkowe bakterie, wirusy i grzyby używają w metabolizmie tlenowym. Na skutek tego procesu mikroorganizmy obumierają w ciągu kilku minut. I prawdopodobnie dlatego bakterie nie są w stanie rozwinąć odporności na cząsteczki srebra, tak jak dzieje się to w przypadku antybiotyków.

W październiku Stanisław Szczepaniak podpisał umowę z Politechniką Świętokrzyską na wspólny projekt badawczy: otrzymywanie wodoru – z elektrolizy wody – jako źródła odnawialnej energii. Inwex ma formułować wnioski badawcze i występować o dofinansowanie ich realizacji do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, zaś uczelnia – jako główny udziałowiec – udostępni swoją bazę laboratoryjna oraz zaangażuje do badań także własnych specjalistów. Ich celem jest znalezienie alternatywnego do tradycyjnych, taniego i ekologicznego źródła energii. - Do projektu wchodzi też uniwersytet, przygotowujemy umowę – mówi Szczepaniak.- Liczę, że dzięki temu powstaną małe generatory, które będą mogły pojawić się w domach.

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl